Spacerowałem sobie po stajni. Nagle moim oczom ukazała się nieznajoma dziewczyna z Niall'em.
- Ty, ty dziewczyno. Podejdź! - zawołałem do niej.
- Jestem Bella Thorne.. - wkurzyła się. - Po co? Niall mnie oprowadza więc...
- Musimy pogadać. - powiedziałem.
- Y... Dobrze - spojrzała na Niall'a. - Potem jeszcze się spotkamy.
- Pa! - krzyknął i odszedł. Spojrzała na mnie ze znudzeniem i przybliżyła się.
- Co chciałeś? - zapytała, gdy była dość blisko
- Masz konia...Więc chodź się przejedziemy - powiedziałem oddalając się. Uśmiechnęła się i kiwnęła głową.
~ Po czyszczeniu~
Szybko wsiadłem na konia...
- Na oklep? - zapytała Bella.
- Czemu nie? A gdzie jedziemy?
- W jakieś romantyczne miejsce... - szepnęła.
- Czemu! - zacisnąłem usta.
- A tak nie wiem... To jedziemy? Ja prowadzę - uśmiechnęła się tajemniczo.
~Na miejscu~
Gdy Bella zsiadła z konia nad wodospadem, ja pogalopowałem do dworku...
- Chodź Liam! Mam pomysł... - powiedziała Kelsey.
- Jaki?
- Harry wyjeżdża więc możemy zrobić ognisko na pożegnanie... - wyjaśniła.
- Okey, ale Harry nie może wiedzieć... - Za stajnią stała Bella rozmawiała z Harry'm.
- Patrz! - pokazałem Bellę, która robi coś przy Dulce.
- Bella!
- Co?
- GÓ*NO! ZOSTAW MOJEGO KONIA! - wrzasnęła Kelsey. W tej chwili wpadła Jade trzymała w rękach siodło i ogłowie.
- Co się stało? - spojrzałem na Dulce.
- NIE wiem, ale Bella coś nie wiem robiła przy Dulce - spojrzałem na Bellę - Jak to się powtórzy to wracasz do domu!
<< Jade dokończ>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz