<<Moje pierwsze dni! :)>>
Pierwszy dzień spędziłam z siostrą. Oprowadziła mnie po stajni. Następnie odwiedził nas Niall. Przytulił mocno moją siostrę. Kelsey przedstawiła mi go i on też mnie przytulił. Potem poznałam wszystkich chłopaków. Już się ściemniało więc poszłam z Kelsey do mojego pokoju, gadałyśmy o koniach i zwierzakach. Kelsey poszła zrobić kolację. Gdy już zjadłam poszłam spać. Tak spałam, aż nagle rozległo się pukanie do moich drzwi.
-Kto puka?!- krzyknęłam. Nikt nie odpowiedział. Tylko weszła do mojego pokoju jakaś osoba to był Niall.
-Czego chcesz?- zapytałam. Usiadł obok mnie i uśmiechnął się lekko.
-Dobranoc.-powiedział. Nie czekając na odpowiedź odszedł. Ja zasnęłam.
~~Następny dzień~~
Rankiem, gdy się obudziłam stał przy mnie Harry. Bardzo się wstydziłam, bo byłam w piżamie.
-Cześć. Jesteś nowa?- dopytywał.
-Y... Tak jestem nowa.- powiedziałam. Przytulił się do mnie i odszedł.
-Trzeba wyczyścić konie.- powiedział odchodząc. Potem poszłam się ubrać. Kelsey zawołała mnie na śniadanie. Harry przygotował jajecznicę. Po śniadaniu poszliśmy do stajni. Tam wyczyściliśmy konie. Sprzęt był w siodlarni, dlatego musiałam po niego pójść. W drodze do siodlarni spotkałam Niall'a. Też szedł po sprzęt. Nie odzywając się do niego wzięłam sprzęt i poszłam do stajni. Szybko osiodłałam Markitę i poszłam z nią na padok. Kelsey ustawiła przeszkodę i nie wiedząc co robię przeskoczyłam ją. Wszyscy klaskali mi. Oprócz Kelsey, ona nie klaskała.
-Kelsey co się stało?- pytała. Na jej twarzy był uśmiech i łzy opadały powoli.
<<Coś się stało Kelsey?>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz