sobota, 30 marca 2013

Od Belli


Pewnego dnia od rana chciałam jeździć konno. Ubrałam się więc szybko. Zeszłam na dół, a tam spotkałam Harry'ego. Spojrzałam tylko na niego i wybiegłam z dworku.
-Poczekaj!- krzyknął. Odwróciłam się na chwilkę i nie zauważyłam drzewa. Uderzyłam w nie bardzo mocno. Upadłam aż na śnieg.
-Au, au!- krzyczałam. Harry podbiegł do mnie i pomógł mi wstać. Bardzo bolała mnie prawa ręka. Poszłam do dworku i położyłam się na kanapie.
-Przepraszam, to przeze mnie.- powiedział. Spojrzałam na niego ze zdziwieniem. On uśmiechnął się do mnie.
-Nie, to prze zemnie! Mogłam bardziej uważać.- odparłam. Harry usiadł obok mnie, przyglądał się i nagle spojrzał na schody.
-Siema!- krzyknął ktoś za mną. Odwróciłam się, a tam stał Niall.
-Cześć. Jestem Bella.- powiedziałam wstając z kanapy. Nie chciałam żeby było po mnie widać, że boli mnie ręka. Niall chyba to zauważył, bo spojrzał na mnie dziwnie.
-Ty jesteś nowa...Tak?- dopytywał mnie. Z kiwnęłam głową, że tak. Wziął mnie za rękę i zaprowadził mnie do stajni. Coś tam szeptał pod nosem, ale nie słyszałam co.
-Czemu tu?- spytałam. Spojrzał na mnie tajemniczym wzrokiem.
-A, nie wiem!- odparł. Tam przed stajnią stał Liam. Pokazywał, abym do niego podeszła, ale po co?

<< Liam, po co?>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz