<< Pytania i odpowiedzi.>>
-Mam pytanie.
-Jakie-pytał nie interesując się niczym.
-Dlaczego jesteś taki ponury?- pytałem z poważną miną. Patrzył na mnie ze zdziwieniem. Nie czekając na odpowiedź odszedłem trzaskając drzwiami. Szybko pobiegłem do Kelsey. Przytuliła się do mnie mocno.
-Niall! Harry jest jakiś ponury...-łkała Kelsey. Biedaczka. Pomyślałem w głowie. Po tym zamknąłem się w pokoju. Sięgnąłem po gitarę i zacząłem grać. Kelsey to usłyszała, bo przyszła do mnie. Usiadła obok, a ja śpiewałem dla niej. Od razu uśmiechnęła się do mnie i na podziękowanie dała mi buziaka w policzek. Zeszła na dół, a ja jej na poduszkę w jej pokoju położyłem naszyjnik. Wyglądał tak:
Mi się podobał, ale nie wiem jak ona. Położyłem jej na poduszkę i pobiegłem do mojego pokoju. Chwilkę później, przyszła Kelsey. Patrzałem tam przez dziurkę od klucza. Była zadowolona, widziałem to. Na naszyjniku był liścik brzmiał tak -Od cichego wielbiciela. Dla Kelsey.- Chciałem do niej wejść, ale zatrzymał mnie Harry.
-Cześć. Nie idź do niej, bo muszę z nią pogadać. To ja do niej pójdę.- powiedział. Tylko z kiwnąłem głową i poszedł do niej. Słyszałem jak mówią do siebie.
-Och Harry! Dziękuję za prezent!- krzyknęła Kelsey.-Nie ma za co...-uśmiechnął się i wyszedł. tylko spojrzał na mnie ze zdziwieniem, a ja poszedłem do pokoju Kelsey. Uśmiechnęła się do mnie, tak jak, by wiedziała, że to ja jej dałem ten naszyjnik.
-Wyjdź Niall. Proszę.- prosiła.
-Dobra.- i wyszedłem. Na korytarzu zobaczyłem Harry'ego, który pokazuje żebym przyszedł.
<<Po co Harry!? Nie chce mi się do ciebie iść!>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz