sobota, 23 marca 2013

Od Kelsey - CD historii Harry'ego



-Hmm... Może do stajni? Wyczyścimy konie.- zapytałam. Przez dłuższą chwilę zastanawiał się.
-No dobra.-odparł z niechęcią. Po tej pogawędce poszliśmy do stajni. Wyczyściliśmy wszystkie konie. Długo to trwało, ale gdy skończyliśmy, Harry odprowadził mnie do pokoju.
-To cześć, do kolacji.-powiedział. Nic nie mówiąc dałam mu całuska na pożegnanie i poszłam do pokoju. Gdy Harry odszedł, Niall wparował do mojego pokoju z kwiatami. Dał mi je i czekając uśmiechnął się do mnie.
-Dziękuje, a za co te kwiaty?- pytałam patrząc mu prosto w piękne, niebieskie oczy. Przez chwile nic nie mówił, ale to się skończyło.
-No wiesz... Za to, że mnie tak lubisz i doceniasz. Ja też Cię lubię i to nawet bardzo. To pa!-powiedział i zszedł na dół. Poszłam za nim i podsłuchiwałam jak rozmawia z Harry'm.
-Odczep się od niej, dobra!? Ona jest moja!-krzyknął Niall prosto w twarz Hazzie. Przez chwilkę, dosłownie sekundę była cisza.
-Spoko! My się tylko przyjaźnimy.- powiedział widząc mnie na schodach. Odbiegłam zawstydzona. Harry pobiegł za mną. Pukał w drzwi, ale ja nie otwierałam. 
-Kelsey! Otwórz proszę!- krzyczał. Niall słysząc to przybiegł od zaraz.
-Zostaw to mnie. Ja z nią pogadam, Harry.- powiedział i wzrokiem wskazał mu drzwi od Harry'ego pokoju. Harry poszedł sobie stamtąd.
-Kelsey otworzysz mi proszę!-błagał. Otworzyłam mu i zawstydzona położyłam się na łóżku. 
-Co się stało?-dopytywał mnie. 
-Nic po prostu nie lubię, jak nazywasz mnie swoją dziewczyną.- łkałam.
-Dobrze, już nie płacz. Już nie będę.-obiecywał. Przytulił mnie mocno i na przegnanie pocałował w policzek. Nagle wszedł Harry.
-Właśnie się żegnamy. I muszę z tobą pogadać, Harry.-powiedziałam.

<<Harry, a o czym?>>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz