Gdy zeszłam do kuchni spotkałam tam Zayn'a. Podał mi szklankę soku wiśniowego.Potem poszłam do stajni i znów go zobaczyłam.
-Może się przejedziemy-zaproponował.
-Hmm ok-odpowiedziałam z radością .Pojechaliśmy nad Wodospad.Właśnie się przewróciłam, a Zayn zszedł z konia i pobiegł do mnie.
-Nic Ci się nie stało?-zapytał.
-Chyba nie-Kłamałam , bo strasznie mnie zaczęła boleć noga.Usiedliśmy na ławce , a Zayn mnie objął.Mieliśmy się pocałować , gdy nagle wyskoczyła sarna.
-Patrz jaka piękna sarna.- powiedziałam. Zayn odwrócił się dopiero , kiedy sarny już nie było.
-Gdzie?Gdzie?- spytał oglądając się. Zaczął padać deszcz. Szybko weszliśmy na konie i pojechaliśmy do stajni.Pobiegliśmy do mojego pokoju. Usiadłam na sofie , a Zayn poszedł zrobić mi herbatkę.Gdy skończył robić herbatkę usiadł koło mnie i przytulił mocno.Wtedy pocałowaliśmy się.
-Aleksja...kocham Cię-powiedział niepewnie.
-Ja Ciebie też-odpowiedziałam z rumieńcami na twarzy.
-To może...będziesz moją dziewczyną- spytał całując mnie w policzek. Nagle przyszła Kelsey.
-No oczywiście , że tak!- krzyknęłam i przytuliłam się do niego.Nagle przyszła Kelsey.
-No super jak nie mnie to, inną okłamujesz?!- krzyknęła.
-Kelsey, to nie tak!- powiedział. Ale Kelsey już nie było. Popatrzałam na nie go pytając:
-Zostaniesz ze mną całą noc?
Czekając na odpowiedź pocałowałam go w policzek.
<<Zayn może spędzisz ze mną noc? Co?>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz