Próbowałam mu się wyrywać, ale wzmocnił uścisk.
-Wyluzuj, dziewczyno. Nic ci się nie stanie-zaśmiał się.
-Dobra...- wyjąkałam. W końcu Harry wskoczył do wody. Była straszliwie zimna, a ja nie umiem pływać! Na szczęście Harry mnie trzymał.
-I co? Dobrze się bawisz?- spytał z uśmiechem. - Bo ja bardzo!
-No... Jest super!- zaśmiałam się. - Harry? Ja nie umiem pływać!
-Spokojnie. Jestem przy tobie.- powiedział. Puścił mnie, a ja nauczyłam się pływać. Spojrzałam prosto w oczy Harry'emu. On spojrzał mi. Ten zbliżył się do mnie, a ja znieruchomiałam przerażona. Był coraz bliżej i bliżej. Czas jakby się zatrzymał. Nasze usta złączyły się w długim, namiętnym pocałunku. Spojrzałam na niego z uśmiechem.
-Chodź do dworku...- szepnął Hazza.
-Czemu?- zapytałam zdziwiona. Spojrzał na mnie i wyszedł ze mną z wody. Jeszcze chwilę przytulając się do niego patrzałam na wodospad. Potem poszliśmy do dworku, a tam spotkaliśmy Zayn'a. Spojrzał się na nas ze zdziwieniem.
-Czemu jesteście mokrzy?!- zapytał.- Odpowiecie?
-Nie!- mruknął Harry. Przyciągnął mnie do siebie i poszliśmy do swoich pokoi. Szybko się ubrałam i poszłam sprawdzić co z Harry'm. Zastałam go w swoim pokoju z gitarą.
-Zaśpiewasz mi coś?- zapytałam.
<<Harry, zaśpiewasz?:3>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz