-Przepraszam, że tak cię potraktowałem.-szepnął mi do ucha.-Wybaczysz mi?
-Nie wiem...Chyba tak.- westchnęłam. Uśmiechnął się i pocałował mnie czule w usta.- Ja ci zawsze wybaczę!- krzyknęłam tak, że aż przybiegł Zayn sprawdzić co się dzieje.
-Wszystko ok?- zapytał patrząc mi w oczy.
-Ja cię nie znam. Idź sobie.- powiedziałam idąc do pokoju. Zayn złapał mnie za rękę i przyciągnął mnie do siebie.
-Zostaw mnie!- krzyczałam, aż Harry przybiegł. Super, zaczęła się bójka.- Nie bijcie się!
-Kells, ale ja chcę z tobą być...- powiedział Zayn, gdy skończyli.
-Zawiodłam się na was!- krzyknęłam i trzasnęłam drzwiami do mojego pokoju. Nagle usłyszałam jak ktoś biegnie do góry. Otworzyły się drzwi i wszedł Harry.
-Przepraszam Harry... Po prostu jestem zła na Zayn'a.- powiedziałam.
-Dobra... To chciałaś mi powiedzieć?- zapytał.
-Nic... Moja siostra zadaje się z tym oszustem!- krzyknęłam.
-Nie martw się, ona ustawi go do pionu. - powiedział ze smutkiem. Potem przytulił mnie i zaciągnął na dół.
-Po co na dół, nie chcę. Zostaw mnie!- wyrywałam się, ale na marne, bo Harry trzymał zbyt mocno, abym mogła ledwie kiwnąć palcem.
-Zobaczysz, to niespodzianka.- powiedział z tajemniczą miną.
-Jeśli to ma coś związanego z Zayn'em, to nie idę!- krzyknęłam, aż Harry podskoczył. W końcu dotarliśmy do wspaniałej polanki wśrodku lasu. Było pięknie, Rzuciłam mu się na ramiona.
-Oh... Harry! Jak tu pięknie!- krzyknęłam. Harry nic nie się nie odzywał.
<<Harry, czemu się nie odzywasz? :3>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz