-Jesteś jedyną osobą, którą szczerze.. z całego serca kocham. Czy zechcesz być moją dziewczyną na zawsze?
-..Tak!!- rzuciła mi się w szyję, była taka szczęśliwa..
Wtedy powiedziałem:
-To może pójdziemy gdzieś?- zapytałem.
-No dobra, a gdzie?- szepnęła. Spojrzałem na konie, a potem na nią.
-Hm...Może nad wodospad?- zaproponowałem. Skinęła głową i wsiadła na swojego konia. Po chwili do niej dołączyłem. Tak pogalopowaliśmy nad wodospad. Zsiadłem z konia i zdjąłem koszulkę. Emma spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
-Y...Co ty robisz?- zapytała po chwili.
-No będę się kąpał, a ty nie?- spytałem. Wzruszyła ramionami i wepchnęła mnie do wody. Po chwili wyszedłem z wody. Wziąłem ją jak wór ziemniaków i wskoczyłem do wody.
-Ej! Puść mnie ja nie umiem pływać!- krzyknęła.
-Spokojnie ja Cię trzymam.- uspokoiłem ją. W końcu nie szarpała aż tak. Puściłem ją i wyszedłem z wody. Emma też wyszła i usiadła obok mnie. Przybliżyła się dosyć blisko, bardzo blisko.
-Co robimy?- zapytałem.
-Ty wiesz co...- zaśmiała się
-Nie wiem co?- powróżyłem. Spojrzała na mnie tajemniczo...
-Nie wiesz?- zapytała tym razem ona.
-Hm...No nie wiem!- krzyknąłem.- Sory, że krzyknąłem.
<<Co Emma? Powiedz!:3>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz